niedziela, 26 marca 2017

Zakupy

Nadszedł czas na małe zakupy. Będą przerywnikiem pomiędzy większymi formami, które mam do zrobienia. Muszę przede wszystkim uporać się z kartkami z okazji narodzin, bo maluszki za chwilę będą na świecie :-)

czwartek, 16 marca 2017

Margaret Mazzantini

To moje odkrycie literackie. Powieści z wyższej półki. Proza, bardziej kobieca, przesycona emocjami, psychologią, głębokimi myślami. Tematy trudne, "życiowe" - miłość, relacje międzyludzkie pomiędzy kochankami, małżonkami, złożone relacje. Dla mnie autorka dokonuje wiwisekcji duszy, sięga głęboko do uczuć, aż do bólu.
Moja fascynacja zaczęła się powieści

"Powtórnie narodzony"

Najbardziej powieściowa pozycja.
Gemma, Włoszka, postanawia wraz z synem polecieć do Sarajewa. Dla niej ma to być podróż wspomnień, a dla jej syna poznanie miejsca, gdzie się urodził i odnalezienie śladów ojca. Tak jak przed laty, gdy Gojko, bośniacki poeta, przedstawił ja zwariowanemu fotografowi, jej wielkiej miłości, tak i teraz czeka na nich na lotnisku i wspólnie pokonują raz jeszcze te długą i trudna drogę od chwili poznania się Gemmy i Diego, aż do dzisiaj.
Gemma podporządkowała tej młodzieńczej miłości całe swoje życie, poświęciła jej swoje marzenia, pracę, dumę, godność. Zrobiłaby dla niej i dla tego mężczyzny wszystko - nawet pojechała do ogarniętego wojna kraju, aby go ratować. Widziała i doświadczyła rzeczy strasznych. uciekła stamtąd tylko dla syna. Teraz ta droga wspomnień jest dla niem pełna bólu, często sprzecznych uczuć. Jej determinacja w poszukiwaniu śladów Diego jest tak wielka, że doprowadza ją do tajemnicy, która szokuje nie tylko ją.

Powieść jest sfilmowana, ale nie chcę oglądać filmu. Nie sądzę, żeby oddał klimat książki, to narastające zagęszczenie uczuć, to odkrywanie wyborów Diego, który chronił Gemmę, chciał jej dać szczęście, miłość , dziecko, ale musiał zmierzyć się z wojną, bestialstwem , bezsilnością, strachem, poczuciem winy i odpowiedzialnością.














"Nikt nie ocali się sam"

Historia wielkie miłości i wielkiej nienawiści.
Delia i Gaetano siedzą naprzeciwko siebie w restauracji i próbują rozmawiając, wspominając zrozumieć jak się to stało, że im się nie udało. Gdzie popełnili błąd, czym zawinili w wzajemnych relacjach. Przecież ich miłość była wielka , pełna namiętności, radości. Stworzyli rodzinę, urodziły się dzieci. I nagle okazało się, że mówią różnymi językami, że zarzucają sobie nieodpowiedzialność, brak jakiejś emocjonalności w związku, niedojrzałość. Nie potrafią już se sobą rozmawiać, potrzebują czegoś nowego w tym związku, czegoś innego od siebie oczekują i są wiecznie wzajemnie niezadowoleni z siebie. Są ogromnie samotni w tym małżeństwie. Niby się kochają,tęsknią do siebie, marzą o powrocie, ale gdy tylko zbliżają się do siebie to budzi się w nich wzajemna niechęć, gniew, agresja. Są młodzi, czują podświadomie, że tego związku nie da się już uratować, nawet nie powinno się ratować, chcą już czegoś nowego, odetchnąć od siebie, ale żałują, że im się nie udało. To ich porażka.














Gdy zobaczyłam, że na rynku pojawiła się kolejna powieść, kupiłam od razu. Trochę się zaniepokoiłam, gdy przeczytałam w notce wydawcy, ze jest to powieść o homoseksualiście, ale gdy zaczęłam czytać - wsiąkłam totalnie.

"Blask"

Gorzka, niekiedy brutalna powieść-spowiedź mężczyzny, który przez całe życie szuka swojej drogi i tożsamości seksualnej. Guido jest właściwie biseksualny. Szuka swojej orientacji od młodzieńczych lat. Wydaje mu się, że fascynacja Constantinem, chłopakiem mieszkającym w tej samej co on kamienicy minie, gdy ich drogi się rozejdą. Zresztą różni ich wszystko - klasa społeczna, zainteresowania, obycie, możliwości. Są z dwóch różnych światów, a sygnały, które do siebie wysyłają traktują trochę jak młodzieńcze wygłupy. I tak się dzieje. Ich drogi się rozchodzą na wiele lat. Każdy z nich żyje swoim życiem. Mają pracę, rodziny, sukcesy zawodowe i porażki osobiste - codzienność. Lecz w głębi duszy i serca nie potrafią zapomnieć o sobie. Jakąś magnetyczna siła przyciąga ich do siebie. Gdy nadarza się okazja są w stanie zaryzykować całe swoje życie, swoje rodziny, stabilizację, bezpieczeństwo, aby tylko się spotkać, dotknąć, poczuć swój zapach. Nie liczy się upodlenie, ból, niezrozumienie, wrogość otoczenia. Gdy są razem, świat nie istnieje. świat jednak istnieje i brutalnie przypomina im, że są odmieńcami, których społeczeństwo nie chce, nie toleruje i agresywnie zwalcza.

Doskonałe studium psychologiczne. Emocjonalność opisów. Gorzka, tragiczna, chwilami powalająca na kolana historia.














No i dobrnęłam do ostatniej powieści, która ukazała się kilka lat temu w Polsce czyli


"zatrzymaj się"

Do szpitala, w którym pracuje nasz bohater przywożą ciężko ranna jego nastoletnią córkę. Miała wypadek na skuterze. Stan jest bardzo ciężki. Ojciec czekając przed sala operacyjną, gdy jego koledzy walczą o jej życie dokonuje spowiedzi ze swojego uczuciowego życia. Rachunku dobrych i złych uczynków. Chce dowieść wielkiej miłości do córki, dla której poświęcił siebie, swoje uczucia, swoją tożsamość uczuciową, usprawiedliwić swoje wybory, a tym samych przebłagać los, aby ją ocalił.

Rzecz o trudnej miłości - choć czy to była miłość? a jeśli tak do do kogo? Chyba tylko do córki. Nasz "bohater" zamieszania wszystkie swoje kobiety zdradzał zaniedbywał, okłamywał. Robił z nimi to co mu było potrzebne w danym momencie. Był egoistą, i tchórzem, a do tego wygodnym. Napawał się upokorzeniem Italii, czerpał jakąś wyrafinowaną przyjemność z jej brzydoty, biedy, uzależnienia. To wstrętne, dwulicowe zachowanie wyzwalało w nim pożądanie. Dopiero w obliczu straty czy to kochanki czy córki próbuje być godny ich miłości.
Doskonałe studium ludzkiej psychiki.
Autorka zaskakuje trafnością obserwacji ludzkich emocji.

wtorek, 14 marca 2017

Powrót?

Nie było mnie tu czynnie prawie 2 lata, co nie znaczy, że porzuciłam moją szufladę. Przypatrywałam się jej i zastanawiałam co z nią zrobić.
Szkoda wyrzucić to wszystko. Przekształcić i przenieść się na FB - to chyba jednak nie dla mnie. Budować nowy blog - też nie.
Ostatni rok dużo zmienił w moim życiu, może nie zewnętrznym co wewnętrznym, niestety. Okazało się, że nie jestem nieśmiertelna, wiecznie młoda i aktywna.
Nieuchronne prawa natury upomniały się i o mnie.
Jednak trzeba żyć dalej i nie myśleć tyle, a ucieczka w depresję nie pomaga. Zresztą mogło być o wiele gorzej.
Trzeba się pogodzić z bagażem lat i tym co z tego wynika.
Stąd może ten mój mały tu powrót. Mimo wszystko dalej haftuję, dalej mnie zachwyca świat, dalej czytam (chyba nawet więcej) i dalej oglądam (choć tu mniej niż bym chciała) - więc nadal mam co schować do mojej szuflady.
Mały lifting (przynajmniej bloga) i spróbuję...

sobota, 25 lipca 2015

Koniec

Wiem, że mało to kogo obchodzi, ale tak jakoś sama przed sobą poczuwam się w obowiązku powiedzieć, że to koniec mojej obecności tutaj.
Nie pisałam niczego odkrywczego, nie oczekiwałam komentarzy - robiłam to bardziej dla siebie, aby zapamiętać ulotne chwile. Lecz z czasem, a właściwie wraz z jego brakiem wpisy były coraz rzadsze, coraz krótsze, coraz mniej chciałam odkrywać siebie. Po co więc zajmować miejsce w sieci?
Nie żegnam się jednak z zaglądaniem do ulubionych blogów - Jasmin, Gocha - uwielbiam, czytam, podziwiam i "klękam" z podziwu nad ich pracami. Marta i jej "Hafciki Marty" - od niej zaczęła się moja fascynacja blogami robótkowymi - uwielbiam Twój optymizm, fascynację małymi hafcikami. To dzięki Tobie poznałam zagraniczne gazetki robótkowe. Danusia ze Ściborówki - gdyby nie jej blog nie poznałabym jej, nie zobaczyłabym cudownego domu, nie spędziłabym fajnych wakacji w jej okolicy. Podziwiam za zaangażowanie w to co robi. Zazdroszczę, że ma takie urocze swoje miejsce na Ziemi i, że tak cieszy ją to co robi, że ma głowę pełną pomysłów. Chaga - piękny, mądry blog. Zawodowo (targi książki) bywam w jej mieście, ale brakło mi śmiałości zaprosić ją na moje stoisko (raz napisała, że była na tej imprezie więc liczę, że bywa cyklicznie), a chętnie osobiście pogratulowałabym jej talentu.
Są i inni do, których zaglądałam - brakuje mi Big Lady, wiejsko-ogrodniczego bloga Ani z Siedliska, zaglądam do Danieli (śliczne kartki), Luna, Mglisty sen i wiele innych - wszędzie mnóstwo pięknych rzeczy, pomysłów, inspiracji.
Dziękuję Wam wszystkim i...piszcie :-) Dalej będę czytać, oglądać i podziwiać.

środa, 27 maja 2015

Profesor Stoner - John Williams

John Williams - Profesor Stoner. Wydawnictwo Sonia Draga

Ta powieść warta jest osobnego wpisu.

Skusił mnie chwyt reklamowy wydawcy
"Arcydzieło literatury światowej! Powieść na tyle uniwersalna, że stała się światowym bestsellerem 20 lat po śmierci autora!"

I...dla mnie rewelacja. To proza literacka. Powieść z jednoosobową narracją. Napisana pięknym językiem. Dobrze przetłumaczona.
To historia życia prywatnego i kariery zawodowej Williama Stonera. Poznajemy go pod koniec XIXw., gdy jako syn ubogich ludzi z Missori zaczyna studiować na stanowym uniwersytecie. Ma się nauczyć rolnictwa, aby pomóc rodzinie. Jednak on zakochuje się tutaj po raz pierwszy - w literaturze angielskiej. I to jej postanowił poświęcić swoje życie. Mogłoby się wydawać, że ta decyzja przyniesie mu polepszenie losu. Jednak jego dalsze życie to pasmo różnych rozczarowań - w miłości, w małżeństwie, w pracy. Dlaczego? Gdzie popełnił błąd? Dlaczego nie umiał walczyć o swoje?
Dlaczego zrezygnował ze szczęścia? Czy odsunięcie się od ludzi i zagłębienie się w literaturę, w samotność przyniosło mu ukojenie? Czy nie żałował swoich decyzji?

Świetna literatura.

Przeczytane - krótki przegląd

Dawno nic tu nie zanotowałam choć przeczytałam sporo. Powód jak zawsze - brak czasu. Staram się czytać regularnie, choć nie zawsze mam czas i siłę na codzienną lekturę. . Recenzji pisać nie będę - jest ich w necie, aż za dużo i nie ma się co powtarzać. Wystarczy jak powiem czy wg mnie warto przeczytać czy też nie.

1. Emma Garcia - Złamane serca w sieci. Wydawnictwo Sonia Draga

Przejrzałam. Nie doczytałam. Dla mnie kalka Bridget Jones. Lekka lektura, może fajna powieść na deszczowy wieczór, ale spokojnie można odpuścić.


2. Daniel Glattauer - W matni.Wydawnictwo Sonia Draga

Singielka, zakupy, nieznajomy, ale miły facet, miłość, sielanka i...coś się zaczyna dziać. Fajna. Lekka, z nutką kryminału. Wprawdzie przewidywalna pod koniec, ale nie przeszkadza to w odbiorze.


















3. Mark Gimenez - Żona gubernatora. Wydawnictwo Sonia Draga

To jeden z moich stałych autorów. Gdy pojawia się nowa książka, kupuję w ciemno. Wg mnie to autor niedoceniony. Jego powieści (kryminały właściwie) przelatują przez półki księgarniane jak meteor i szybko giną w zalewie nowości.
Fabuła? - mamy i morderstwo, i w tym przypadku wątek miłosny, i politykę. To co cenie u autora to umiejętne pokazanie tła. Jego powieści dzieją się w Teksasie, a to prawie jakby osobne państwo - tu działa inne prawo, tu lokalna polityka może obalić rządzących. Wielkie pieniądze, wielka korupcja.
Polecam.
















4. Duncan Jepson - Wszystkie kwiaty Szanghaju. Wydawnictwo Świat Książki

Powieść z mojego ulubionego nurtu orientalnego.
Szanghaj. Lata 30-te XX w. Historia dziewczyny wydanej za mąż za bogatego biznesmena. Jej życie zmienia się , ale czy takie życie w bogactwie może być szczęśliwe?
Jak wiadomo powinnością chińskiej kobiety, a szczególnie z bogatej rodziny jest urodzić syna. Czy Yan Feng się to uda? Czy zazna miłości? Czy poradzi sobie z apodyktyczną rodziną Sangów, własną dumą, własną nienawiścią, która przyniesie jej cierpienie?
Życie jest nieprzewidywalne. Losy bohaterki też są różne. Nie bez znaczenia jest wpływ czasów, w jakich żyje - wojna z Japonią, czasy głodu i rewolucji kulturalnej.
Książka pełna namiętności, emocji.

5. Mark Gimenez - Beznadziejna sprawa. Wydawnictwo Sonia Draga

Prawe równocześnie ukazała się też i ta powieść M.Gimeneza. Tu też mamy Teksas, przemysł naftowy, lokalne władze, które mogą wszystko, morderstwo i próbę jego wyjaśnienia.
Lekka literatura, ale warto


6. Dan Brown - Inferno. Wydawnictwo Sonia Draga

Uległam modzie na Browna. Osobiście wolę te książki z Langdomem, bowiem zawierają mnóstwo detali z dziedziny kultury i sztuki. Tu jest podobnie. Rzecz dzieje się we Florencji. Oczywiści wzorem poprzednich książek mamy kogoś, kto chce zgładzić świat i ludzkość i parę czyli naszego profesora Roberta i piękną kobietę, którzy starają się do tego nie dopuścić. Niby nic nowego. I nagle - rozwiązanie. I świetny pomysł autora. Nie napiszę jaki to był pomysł na zgłądzenie ludzkości, bo byłby to spojler do potęgi entej.



7. Dan Brown - Cyfrowa twierdza. Wydawnictwo Sonia Draga

W pakiecie przeczytałam też wcześniejszą książkę tego autora. To już typowa sensacja. Niezłe, na dwa wieczory.