czwartek, 16 marca 2017

Margaret Mazzantini

To moje odkrycie literackie. Powieści z wyższej półki. Proza, bardziej kobieca, przesycona emocjami, psychologią, głębokimi myślami. Tematy trudne, "życiowe" - miłość, relacje międzyludzkie pomiędzy kochankami, małżonkami, złożone relacje. Dla mnie autorka dokonuje wiwisekcji duszy, sięga głęboko do uczuć, aż do bólu.
Moja fascynacja zaczęła się powieści

"Powtórnie narodzony"

Najbardziej powieściowa pozycja.
Gemma, Włoszka, postanawia wraz z synem polecieć do Sarajewa. Dla niej ma to być podróż wspomnień, a dla jej syna poznanie miejsca, gdzie się urodził i odnalezienie śladów ojca. Tak jak przed laty, gdy Gojko, bośniacki poeta, przedstawił ja zwariowanemu fotografowi, jej wielkiej miłości, tak i teraz czeka na nich na lotnisku i wspólnie pokonują raz jeszcze te długą i trudna drogę od chwili poznania się Gemmy i Diego, aż do dzisiaj.
Gemma podporządkowała tej młodzieńczej miłości całe swoje życie, poświęciła jej swoje marzenia, pracę, dumę, godność. Zrobiłaby dla niej i dla tego mężczyzny wszystko - nawet pojechała do ogarniętego wojna kraju, aby go ratować. Widziała i doświadczyła rzeczy strasznych. uciekła stamtąd tylko dla syna. Teraz ta droga wspomnień jest dla niem pełna bólu, często sprzecznych uczuć. Jej determinacja w poszukiwaniu śladów Diego jest tak wielka, że doprowadza ją do tajemnicy, która szokuje nie tylko ją.

Powieść jest sfilmowana, ale nie chcę oglądać filmu. Nie sądzę, żeby oddał klimat książki, to narastające zagęszczenie uczuć, to odkrywanie wyborów Diego, który chronił Gemmę, chciał jej dać szczęście, miłość , dziecko, ale musiał zmierzyć się z wojną, bestialstwem , bezsilnością, strachem, poczuciem winy i odpowiedzialnością.














"Nikt nie ocali się sam"

Historia wielkie miłości i wielkiej nienawiści.
Delia i Gaetano siedzą naprzeciwko siebie w restauracji i próbują rozmawiając, wspominając zrozumieć jak się to stało, że im się nie udało. Gdzie popełnili błąd, czym zawinili w wzajemnych relacjach. Przecież ich miłość była wielka , pełna namiętności, radości. Stworzyli rodzinę, urodziły się dzieci. I nagle okazało się, że mówią różnymi językami, że zarzucają sobie nieodpowiedzialność, brak jakiejś emocjonalności w związku, niedojrzałość. Nie potrafią już se sobą rozmawiać, potrzebują czegoś nowego w tym związku, czegoś innego od siebie oczekują i są wiecznie wzajemnie niezadowoleni z siebie. Są ogromnie samotni w tym małżeństwie. Niby się kochają,tęsknią do siebie, marzą o powrocie, ale gdy tylko zbliżają się do siebie to budzi się w nich wzajemna niechęć, gniew, agresja. Są młodzi, czują podświadomie, że tego związku nie da się już uratować, nawet nie powinno się ratować, chcą już czegoś nowego, odetchnąć od siebie, ale żałują, że im się nie udało. To ich porażka.














Gdy zobaczyłam, że na rynku pojawiła się kolejna powieść, kupiłam od razu. Trochę się zaniepokoiłam, gdy przeczytałam w notce wydawcy, ze jest to powieść o homoseksualiście, ale gdy zaczęłam czytać - wsiąkłam totalnie.

"Blask"

Gorzka, niekiedy brutalna powieść-spowiedź mężczyzny, który przez całe życie szuka swojej drogi i tożsamości seksualnej. Guido jest właściwie biseksualny. Szuka swojej orientacji od młodzieńczych lat. Wydaje mu się, że fascynacja Constantinem, chłopakiem mieszkającym w tej samej co on kamienicy minie, gdy ich drogi się rozejdą. Zresztą różni ich wszystko - klasa społeczna, zainteresowania, obycie, możliwości. Są z dwóch różnych światów, a sygnały, które do siebie wysyłają traktują trochę jak młodzieńcze wygłupy. I tak się dzieje. Ich drogi się rozchodzą na wiele lat. Każdy z nich żyje swoim życiem. Mają pracę, rodziny, sukcesy zawodowe i porażki osobiste - codzienność. Lecz w głębi duszy i serca nie potrafią zapomnieć o sobie. Jakąś magnetyczna siła przyciąga ich do siebie. Gdy nadarza się okazja są w stanie zaryzykować całe swoje życie, swoje rodziny, stabilizację, bezpieczeństwo, aby tylko się spotkać, dotknąć, poczuć swój zapach. Nie liczy się upodlenie, ból, niezrozumienie, wrogość otoczenia. Gdy są razem, świat nie istnieje. świat jednak istnieje i brutalnie przypomina im, że są odmieńcami, których społeczeństwo nie chce, nie toleruje i agresywnie zwalcza.

Doskonałe studium psychologiczne. Emocjonalność opisów. Gorzka, tragiczna, chwilami powalająca na kolana historia.














No i dobrnęłam do ostatniej powieści, która ukazała się kilka lat temu w Polsce czyli


"zatrzymaj się"

Do szpitala, w którym pracuje nasz bohater przywożą ciężko ranna jego nastoletnią córkę. Miała wypadek na skuterze. Stan jest bardzo ciężki. Ojciec czekając przed sala operacyjną, gdy jego koledzy walczą o jej życie dokonuje spowiedzi ze swojego uczuciowego życia. Rachunku dobrych i złych uczynków. Chce dowieść wielkiej miłości do córki, dla której poświęcił siebie, swoje uczucia, swoją tożsamość uczuciową, usprawiedliwić swoje wybory, a tym samych przebłagać los, aby ją ocalił.

Rzecz o trudnej miłości - choć czy to była miłość? a jeśli tak do do kogo? Chyba tylko do córki. Nasz "bohater" zamieszania wszystkie swoje kobiety zdradzał zaniedbywał, okłamywał. Robił z nimi to co mu było potrzebne w danym momencie. Był egoistą, i tchórzem, a do tego wygodnym. Napawał się upokorzeniem Italii, czerpał jakąś wyrafinowaną przyjemność z jej brzydoty, biedy, uzależnienia. To wstrętne, dwulicowe zachowanie wyzwalało w nim pożądanie. Dopiero w obliczu straty czy to kochanki czy córki próbuje być godny ich miłości.
Doskonałe studium ludzkiej psychiki.
Autorka zaskakuje trafnością obserwacji ludzkich emocji.

Brak komentarzy: